Wpisy

Kenshiwalka

[Kenshi] Walka, czyli „Jak nie dostać z maczety?”

Dzisiaj skromnie chciałem opisać walkę w Kenshi. Trudno jednak ją opisać bez przedstawienia kilku podstaw. W przypadku walki ważnym elementem jest budowa ciała każdej występującej w grze postaci. Od razu widać, że twórcy pragnęli jak najlepiej odtworzyć realizm jeżeli chodzi o zadane obrażenia, w wyniku czego podzielili modele postaci na sektory uszkodzeń i dzięki czemu walka staje się naprawdę ciekawa i widowiskowa.  Można w trakcie walki uszkodzić dosłownie wszystko na ciele ofiary, co skutkuje takim a nie innym zachowaniem przeciwnika. Czytaj więcej

Kenshi-01

[Kenshi] Wirtualne pompki

Witajcie!

Mam tu do opisania kilka moich własnych spostrzeżeń z jakże odkrywczej przygody z tytułem, który właściwie dopiero raczkuje, a jednak pozwala w swoim skromnym arsenale poczynań na bardzo, bardzo wiele. I tak właśnie dochodzimy do stwierdzenia, które można zamknąć w trzech słowach, a które jednocześnie odpowiedzą nam na pytanie „z czym to się je”. Prawda jest w tym przypadku taka, że „trening czyni mistrza” i to dosłownie.

Czytaj więcej

[Steam] Greenlight: Ulubione #2

Kenshi

Ta gra mnie zainteresowała przede wszystkim swoim trailerem. No… może tuż zaraz po pierszym screenie, na którym widziałem chiński, słomiany kapelusz na głowie wojownika uzbrojonego w katanę. To wystarczyło ; ) Kenshi jest określane jako „open-ended squad based strategy RPG” (uwielbiam te długaśne nazwy gatunków…). I faktycznie, po tym jak pobrałem demo, okazało się, że to sandbox w pełnym wydaniu, gdzie naszym głównym punktem skupienia jest nie jedna postać i jej umiejętności, a cała ich grupa. Hybryda RPGa i RTSa.

A tak na marginesie, to jest to sandbox nawet całkiem dosłowny, bo na obecnym etapie produkcji tej gry (a demo jest w wersji pre-alpha) niemalże wszystko, co widzimy dookoła to… pustynia.

Czytaj więcej

[Steam] Greenlight: 10 faktów

Po wielogodzinnym klikaniu i oglądaniu masy filmików i screenów mogę z dumą powiedzieć, że jestem na bieżąco z listą na Greenlighcie, bo zagłosowałem na wszystkie obecnie dostępne tam gry. Mój brat się wczoraj uśmiał, bo w tym klikaniu dochodziłem już do etapu „Daleko jeszcze? No daleko jeszcze?”, a ni stąd ni zowąd lista się skończyła i wszedłem w tryb „Łee, to juuuż?”  Czytaj więcej