Suburbia, czyli kafelkowe Sim City.

pudełko
Któż z nas nie grał w Sim City? Aż łezka się w oku kręci, kiedy przypomnę sobie godziny spędzone przy części opatrzonej numerkiem 3000. Wszyscy, którzy z równie wielkim rozrzewnieniem wspominają długie rozgrywki w budowanie miasta mogą sięgnąć po planszówkową wersję tej znakomitej gry. Dzisiaj słów kilka o grze Suburbia.  Czytaj więcej

Santiago de Cuba, czyli jak dobrym handlarzem być.

pudło

Wybaczcie tak długą ciszę z mojej strony, ale ostatnio jestem dość zarobiony i nie mam czasu w nic pograć, a co dopiero napisać jakąś krótką recenzję. Ale! Do rzeczy. Dzisiaj wprowadzenie do eurosucharów, czyli gier typu euro – liczenie, mnożenie, kalkulowanie, mała losowość, strategia, ekonomia. Nie dawno przekonałem się, że wręcz idealnym kandydatem na pierwszą grę z gatunku euro jest Santiago de Cuba.
Czytaj więcej

6. bierze!, czyli dwa w jednym.

pudełko
Przyznam, że mam niezwykłą słabość do tak zwanych fillerów (tudzież chwilerów), czyli growych zapychaczy – zdejmowanych z półki w celu rozgrzania się przed cięższym tytułem albo zwyczajnie do rozegrania kilkunastu krótkich, ale szybkich i ekscytujących partii. W swojej kolekcji mam takich tytułów ok. kilkunastu, a grałem na pewno w ponad trzydzieści, może nawet czterdzieści. I o jednym z fillerów będzie dzisiejszy tekst. Na tapetę idzie 6. bierze!

Czytaj więcej

Gry bez prądu – K2!

Pudełko!
Krótkim tekstem na temat polskiej, znanej i przede wszystkim lubianej gry K2 rozpocznę cykl pod jakże wyświechtanym tytułem ‚Gry bez prądu’. O ile mi wiadomo kilkoro z nas interesuje/interesowało/chce się zainteresować grami planszowymi, więc z racji całkiem sporego doświadczenia w tej materii (mimo, że w planszówki nie gram nawet rok) postanowiłem, jak to mawia pan Andrzej, wziąć te chryje na warsztat. Zacznę więc od gry prostej, ale dającej możliwość planowania, kombinowania i wymagającej od graczy trochę więcej zaangażowania niż gry dla naprawdę początkujących. Czytaj więcej