Zgrane Pytania

Zgrane pytania, zgrane odpowiedzi #3

Wracamy do „Zgranych pytań…”! Tym razem pytamy o wypełnienie braków w pewnym, ostatnio mocno spopularyzowanym gatunku gier. O co chodzi? Przeczytajcie sami!

Pytanie #3
Czy w gatunku symulatorów znajdzie się jeszcze jeden temat godny poruszenia? Jeśli tak, to jaki? Konkurencja jest mocna: symulator kozy, kamienia, trawy… ;]

 

Murkar
Deweloperzy, skończcie trolling i wróćcie do pisania gier, które wywołują śmiech, bo są zabawne, zamiast takich, które wywołują śmiech, bo są bardziej żałosne niż wszystko, co powstało wcześniej! Tyle mam do powiedzenia w tym temacie.

Pajonk
Cholera jasna… Nie grywam w symulatory w żadnej formie: zawsze od nich stronię, ale nie wiem – symulator machania palcem w bucie? A może dłubania w nosie? Z achievementem w stylu: wydłub jak największą kozę z nosa, rozwiń ją w jak najdłuższy odcinek, a następnie wciągnij nosem ponownie. 😀

Emezar
Symulator mnicha z Shaolin.

Avael
„Symulator organizmu” – Byłaby to raczej strategia. Mamy np. takiego człowieka i aby jego organizm dobrze funkcjonował, musi spełniać parę warunków, dajmy na to odpowiednią pracę organów wewnętrznych. Np. serce pompuje krew, bo tlen musi być dostarczany w odpowiednie miejsca, tak samo jak i rożne związki mineralne (których możemy mieć ograniczoną ilość przez złe odżywianie [zarządzanie zasobami]), i możemy decydować gdzie, ile, czego ma iść, reagując na to, co się dzieje wokół. Trzeba reagować na zmiany w organizmie takie jak bakterie, wirusy a może nawet zranienie, które wymaga zatamowania, czy np. nagły wysiłek, który wymaga większej ilości tlenu.

Sal
W żadną z wymienionych gier nie grałem, choć przyznam, że są dość nowatorskie. Według mnie, takim nowatorskim symulatorem, byłby symulator pocisku. Nabojów jest cała gama, ciekawie by było zostać wystrzelonym w ofiarę i oglądać spustoszenie, jakie się robi – mieć kontrolę nad lotem. Bliskie temu doświadczenie można przeżyć w grach Sniper Elite v2 oraz Bulletstorm.

Kira
Symulator komara! Nic mnie bardziej nie denerwuje, niż latanie i ukąszenia komara latem. Tak dla odmiany, to ja byłbym teraz wrednym krwiopijcą!

Primitive
Chętnie zagrałbym w bardziej rozbudowaną i potraktowaną serio odsłonę Surgeon Simulatora – takiego z długim tutorialem, skomplikowanymi przypadkami; w grę, której bez przeczytania manuala nie należałoby ruszać. Jeśli miałbym puścić wodze fantazji i wybrać coś bardziej rozrywkowego to postawiłbym na symulator tornada, w którym punkty dostawałoby się za ilość poczynionych zniszczeń. Murowany hit!

Lipa
Hmm…a może symulator symulatora?

 

———————————————–

Spóźnialscy Bandyci lub Ci spoza naszej Bandy, którzy przeczytają dzisiejszą edycję „Zgranych pytań…” mogą wpisać swoje odpowiedzi w komentarzach :) Dajcie koniecznie znać, jakie macie pomysły!

 

:Emezar

2 replies
  1. Dankor
    Dankor says:

    No tak …. . I co ja mam tu teraz wymyślić … Samo życie jest taka zarąbistą symulacją że chyba wymyśliłbym symulator odwagi 😀 Gra byłaby tak stresującą rozgrywką, tak realistyczną, że ludzie s…li by ze strachu przed podjęciem jakiejś decyzji hi hi może niby tylko wystarczy przycisnąć przycisk, ale jak by się tego nie dało oglądać i słuchać z przerażenia lub mdłości hy hy to by trzeba było mieć naprawdę dużo odwagi by znowu coś wcisnąć na klawiaturze …a to podły plan ha ha

  2. Whitebell
    Whitebell says:

    Symulator dobrych emocji i pozytywnych myśli – dla wszystkich cynicznych, zawistnych, zgorzkniałych, krytykujących wszystkich i wszystko, pozbawionych umiejętności pozytywnego patrzenia na świat trolli internetowych.

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz